strona główna

 

Patron

 

„Śladami
ks. Jana Twardowskiego”

 

Niespełna  miesiąc po uroczystym nadaniu imienia naszemu Ośrodkowi  mieliśmy przyjemność gościć księdza Adama Bonieckiego – duszpasterza, redaktora naczelnego Tygodnika Powszechnego, publicystę, autora wielu książek m. in. „Rozmów niedokończonych” czy „Kalendarium życia Karola Wojtyły”, wreszcie przyjaciela księdza Jana Twardowskiego.

    To pełne ciepła i serdeczności spotkanie z cyklu „Śladami ks. Jana Twardowskiego” rozpoczęło przedstawienie, którego debiut przypadł na pamiętny dzień nadania imienia naszej szkole. Pomimo tego, iż wielu z nas po raz kolejny oglądało ten niezwykły montaż słowno – muzyczny, to wrażenie nadal było ogromne. Znów mogliśmy przeżyć swoistą wędrówkę przez twórczość księdza – poety, przez jego życie. Na dodatek w obecności kogoś, kto dobrze znał naszego patrona.

Obecny wśród nas gość podobnie jak my nie ukrywał wzruszenia, a także podziwu dla młodych artystów.

Potem... Były już tylko wspomnienia i refleksja księdza Bonieckiego. Już na początku wystąpienia mogliśmy usłyszeć, że taki patron to dobry wybór. W związku z tym, że patron to ktoś, kogo powinniśmy naśladować to my, jako społeczność Ośrodka możemy przejąć wiele: wzajemną miłość, szacunek, zrozumienie oraz jakże niełatwe
w dzisiejszych , trudnych czasach bycie dobrym człowiekiem pomimo wszystko.

Takie wartości towarzyszyły księdzu Twardowskiemu w każdy dzień. Był to człowiek pokory, wielkiego serca,
a zarazem pełen poczucia humoru i dystansu do samego siebie. Jak mówi sam gość: „nigdzie się nie pchał, a wszyscy go szukali”. Potrafił pochylić się nad najmniejszym stworzeniem i je uszanować, a w czymś na pozór brzydkim dostrzegał piękno i dobro.

    Przybyły gość wspominał iż wielokrotnie w swoim życiu spotykał się z księdzem Twardowskim, jednak były takie spotkania, które szczególnie utkwiły w jego pamięci i do takich należały odwiedziny bardzo chorego już księdza – poety. Wtedy to powstał ostatni wiersz – modlitwa.

 „Zamiast śmierci
racz z uśmiechem
przyjąć Panie

pod Twe stopy
życie moje
jak różaniec”

    Spotkanie z księdzem Bonieckim  który niewątpliwie ubogacił naszą dotychczasową wiedzę o patronie było pierwszym, ale wyrażamy nadzieję, że nie ostatnim, bowiem nadal będziemy podążać śladami ks. Jana Twardowskiego.

 J. Klimek - Kuta
A. Piekarz

 

galeria
Spotkanie z ks. A. Bonieckim - listopad 2010 r.