strona główna                                                                                                          


WYCIECZKA DO OJCOWSKIEGO PARKU NARODOWEGO
 

          W dniu 13.06.2017 r. wychowankowie internatu pojechali na wycieczkę krajoznawczą do Ojcowskiego Parku Narodowego. Mimo, iż jest on najmniejszym Polskim Parkiem Narodowym, to na jego obszarze znajduje się wiele zabytków i innych interesujących obiektów. Na miejsce bezpiecznie zawiózł nas wspaniały, szkolny kierowca - pan Mirek, a uczestnikami wycieczki opiekowali się pani Ula i pan Grzegorz.

Niecodzienną wyprawę rozpoczęliśmy od spotkania z panią Jadzią, naszą przewodnik, która oczekiwała na nas w Pieskowej Skale. Pierwszym punktem w programie było zwiedzanie późnorenesansowego Zamku w Pieskowej Skale, zbudowanego z twardych wapieni skalistych. Stamtąd przeszliśmy pod słynną Maczugę Herkulesa, gdzie zrobiliśmy krótką przerwę na odpoczynek. Bogatsi o zarejestrowane w pamięci piękne widoki, pojechaliśmy do Ojcowa. Po drodze mogliśmy podziwiać: m.in. zabytkową drewnianą kaplicę „Na Wodzie”, Grodzisko i Młyn Boronia. Kolejny punkt wycieczki dla niektórych z nas był najbardziej męczący… Przejście czarnym szlakiem do Jaskini Łokietka, kosztowało trochę potu i bólu w nogach. Droga była długa i ciężka, ale otaczające, piękne widoki w znacznym stopniu zrekompensowały poniesione „nakłady sił fizycznych”. Po drodze widzieliśmy Źródełko Miłości, Wylot Doliny Sąspowskiej, Bramę Krakowską oraz Wylot Wąwozu Skałbania. Po dotarciu do celu naszej wędrówki – Jaskini Łokietka, w jej wnętrzu podziwialiśmy różnorodne formy skalne m.in. stalaktyty zwisające ze stropu jaskini. Okraszone opowieścią legendy o ukrywającym się w tym miejscu przed wiekami królu Władysławie Łokietku sprawiły, iż oczarowani opuściliśmy jaskinię, by udać się w drogę powrotną niebieskim szlakiem. A tam… czekało na nas mnóstwo atrakcji: Jonaszówka - punkt widokowy, Most na rzece Sąspówka i Bazar Lwowski.

Na zakończenie oczywiście były lody i pamiątki. Wszyscy wrócili zadowoleni i pełni wrażeń, chociaż trochę zmęczeni.

G.G.


galeria