strona główna                                                                                                          


EINklang… czyli jeden dźwięk.
Saarlouis, 24-29 października 2018

 

Po Riwierze Olimpijskiej i Karpackim Szlaku Solnym nastał czas na voyage po zachodniej części Europy. Na tę okoliczność do naszych walizek trafiły nutki, śpiewniki, stroje ludowe, iście muzyczne parasole i niezliczone ilości różowych okularów. Dopełnieniem bagażu były upominki, które poleciały wprost do uczniów, nauczycieli, przyjaciół oraz władz partnerskiego miasta Saarlouis. Pośród nich - pachnące jeszcze świeżą farbą drukarską- egzemplarze albumu dokumentującego 11. Festiwal Piosenki „Integracja malowana dźwiękiem”.  

Mimo, iż zasadniczy cel naszego wyjazdu wiódł do Dillingen na 3. integracyjny konkurs piosenki EINklang, w programie naszego pobytu nie zabrakło również zajęć o charakterze edukacyjnym, terapeutycznym i rekreacyjnym.

Pierwszy dzień naszego pobytu obfitował niewątpliwie w treści matematyczne. Wszyscy z emocjami szacowali, ważyli i mierzyli walizki. Potem, mogliśmy już swobodnie bujać w obłokach…

 Kolejna lekcja miała miejsce tuż po wylądowaniu we Frankfurcie nad Menem. Mała, porzucona walizka i za jej sprawą ewakuacja poczekalni lotniska była okazją kształtowania umiejętności zachowania się w nieznanych dotąd sytuacjach. Pierwszy dzień pobytu, przepełniony wrażeniami podróży zakończyliśmy smaczną kolacją w towarzystwie Sabiny Steinbach oraz Wandy Kiedron.

Kolejne dni upływały nam w bardzo szybkim tempie. Stałym elementem każdego dnia było aktywne spotkanie z muzyką, przygotowujące uczniów do występu scenicznego. Pracowaliśmy nad rytmem, melodią, głosem, harmonią i choreografią - a wszystko po to, by jak najlepiej wykonać, i ciekawie zaprezentować piosenkę konkursową. W chwilach wytchnienia penetrowaliśmy zaułki pięknego Saarlouis, poznając tamtejsze atrakcje.

W programie naszego pobytu znalazł się również czas na udział w warsztatach arteterapeutycznych, które poprowadziła dla nas Lioba Amman w Anne-Frank-Schule. Motywem przewodnim warsztatów był jesienny liść. Narzędziami pracy-pędzle, dłonie, palce. Pracowaliśmy na dużym formacie w atmosferze uczucia radości i odprężenia. Dzięki naszemu artystycznemu zacięciu powstały piękne i pomysłowe prace.

W czwartym dniu naszego pobytu, w sobotni wieczór udaliśmy się do hali widowiskowej Lokschupepen w Dilingen, by wziąć udział w EINklang. Podczas konkursu wystąpiło ponad 120 uczestników w kategorii: zespół lub integracyjny duet/tercet.

Z ogromną radością przyjęliśmy werdykt jury, które przyznało I miejsce w kategorii duety/tercety muzyczne Norbertowi Tomace i Gabrieli Szyszce - zdobywcom Grand Prix 11. Festiwalu Piosenki „Integracja malowana dźwiękiem”. Wszystko za sprawą mistrzowskiego wykonania utworu z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego pt. „Lubię wracać tam gdzie byłem”. Uczniowie naszego ośrodka wykonali natomiast piosenkę z repertuaru Natalii Kukulskiej pt. „Kup różowe okulary”, włączając publiczność do wspólnej zabawy.

Po finałowych emocjach nadszedł czas na turystykę. Przedostatni dzień naszego pobytu spędziliśmy z Margit Jungmann i Wandą Kiedron w francuskim Metz, mieście które na przestrzeni dziejów było wielokrotnie celem rywalizacji pomiędzy Francją i Niemcami. Mimo, iż pogoda w tym dniu nas nie rozpieszczała, miasto zachwycało nas  swoim urokiem na każdym kroku. Spacerując po śródmieściu zwiedziliśmy monumentalną katedrę pod wezwaniem Świętego Szczepana, słynącą z największej (6500 m²)powierzchni witraży na świecie. Ogromną dawkę doznań estetycznych dostarczyło nam także zwiedzanie wybudowanego w stylu secesyjnym Gare de Metz-Ville. Długi na 300 metrów dworzec kolejowy z bogatymi rzeźbieniami w szarym piaskowcu uznany został za jeden z najpiękniejszych dworców w Europie.

Spacerując wśród średniowiecznych budynków dotarliśmy do zabytkowych placów - Świętego Jakuba oraz Luisa, a kiedy nasyciliśmy się już pięknem miasta, w zaciszu restauracji Vapiano i kawiarni French Cofee Shop rokoszowaliśmy się francuskimi specjałami. Udany pobyt zakończyliśmy uroczystą kolacją, podczas której po raz kolejny mieliśmy okazję zasmakować tradycyjnych francuskich potraw.

Niezwykłe przeżycia z naszego pobytu w Saarluois i Metz pozostaną na długo w naszych wspomnieniach.

Elżbieta Włodek


galeria