strona główna                                                                                                          


KRAKÓW
W ŚWIĄTECZNEJ ATMOSFERZE

„a wszystko zachwyca nas
paletą barw i gamą kolorów…”
M. Śledź

 

W dzień imienin miesiąca tj. 12 grudnia 2018 r., w popołudniowych godzinach, grupa wychowanków wraz z wychowawcami internatu wyruszyła na wycieczkę do Krakowa. Plan zorganizowanej wycieczki był obszerny, bo prócz możliwości zwiedzania wystawy Szopek Krakowskich w Celestacie, mieliśmy w planie odwiedzić bożonarodzeniowy jarmark na Rynku Głównym oraz spacer ulicami starego miasta by móc podziwiać o jego piękno o zmroku i poczuć atmosferę świątecznych przygotowań.

Podróż minęła nam szybko i w sposób dość wesoły, po przybyciu na miejsce udaliśmy się na wystawę, która zachwyciła nas, (jak wspomniał jeden z wychowanków w trakcie przeprowadzanego wywiadu) „paletą barw i gamą kolorów”. Różnorodność wykonania oraz dbałość o detale wywoływały nasz podziw i zaciekawienie. Szopki swym wykonaniem nawiązywały do treści patriotycznych, regionalnych oraz współczesnych. Po krótkim posiłku ruszyliśmy pieszo w kierunku rynku. Idąc ulicami miasta podziwialiśmy promieniste oraz skrzące się różnorodnymi barwami ozdoby świąteczne, którmi przyozdobiony jest Kraków. Po dotarciu na miejsce, jarmark przebił nasze najśmielsze oczekiwania. Były tam łakocie, ozdoby świąteczne i piękne przedmioty wykonywane w warsztatach rzemieślniczych. Zapach świątecznego jadła oraz kolorowe oświetlenie za każdym razem przywoływały wspomnienie wigilijnej atmosfery Świąt Bożego Narodzenia. Wspomnieć należy, że oglądaliśmy również przedstawienie świątecznym, które było wystawiane na scenie przy Sukiennicach. Żądni dalszych przygód udaliśmy się w stronę Zamku Królewskiego by móc podziwiać go w przepięknej, nocnej iluminacji. Będąc na miejscu nie zapomnieliśmy odwiedzić naszego starego znajomego, tj. Smoka Wawelskiego. Gospodarz przywitał nas na wstępie płomienistym tchnieniem, przypominając, kto tu jest gościem…. McDonald's nie odwiedziliśmy i nie żałujemy, gdyż liczba atrakcji, jakie oferuje świąteczny Kraków, nie pozwoliła na to.

                Pełni wrażeń i zdobytej wiedzy, zmęczeni, ale z uśmiechem na twarzy wyruszyliśmy w powrotna drogę do naszego równie starego, solnego miasta. Kraków w godzinach nocnych oraz w świątecznej atmosferze zachwyca swym pięknem. Myślę, że w okresie letnim w godzinach wieczornych też warto go zwiedzić. To będzie nasz kolejny plan. Plan letniej wycieczki.


galeria